Brak systematyczności i droga na skróty przyczyną plagiatu

Pisanie pracy magisterskiej to nie takie proste zadanie. Pilni studenci wiedzą, iż zadanie to wymaga sporego wysiłku. Tylko bumelantom wydaje się, że napisanie tak rozległej pracy to kwestia dwóch lub trzech tygodni. Jednak prawda okazuje się zupełnie inna i wtedy zaczynają się kłopoty. Okazuje się, iż wena nie spada, jak manna z nieba, a na monitorze nie pojawia się nawet jedno zdanie. Student, który przez cały rok nic nie robił, aby jego praca magisterska zmierzała ku końcowi, nagle uświadamia sobie, iż goni go czas i promotor, który coraz bardziej naciska. Taki gagatek poddany presji otoczenia zaczyna kombinować i szukać drogi na skróty. Jedyne, co w tej chwili przychodzi mu do głowy, to zerżnięcie pracy z internetu lub innych opracowań naukowych.

Niestety tu czeka go przykra niespodzianka. Okazuje się, iż nie można bezkarnie przywłaszczać sobie cudzej intelektualnej własności, bo grozi za to surowa kara. Istnieje coś takiego, jak plagiat pracy magisterskiej ile procent trzeba mieć, żeby dopuścić się tego wykroczenia. Okazuje się, iż wystarczy mieć 50% zbieżności, by zostać o niego posądzonym. Oczywiście naturalną konsekwencją plagiatu jest wyrzucenie z uczelni i niedopuszczenie do obrony pracy magisterskiej. Co pozostaje więc studentowi, który zlekceważył obowiązek samodzielnego pisania pracy? Wyjścia są dwa.

Po pierwsze musi odroczyć termin obrony pracy i wziąć się solidnie do wytężonej pracy. Po ukończeniu studiów ma dwa lata na jej napisanie i uzyskanie tytułu magistra. Gdy tego nie zrobi, cały jego wysiłek związany z pięcioma latami studiowania pójdzie na marne. W akcie desperacji można także zatrudnić profesjonalistów do napisania magisterki. W internecie jest mnóstwo firm i osób prywatnych, które się tym zajmują. Jednak za ekspresowe tempo pracy i wszelkie niedogodności każą sobie słono płacić. Poza tym praca kupiona, a nie napisana własnoręcznie nie daje takiej satysfakcji. Trudniej ją też obronić, bo człowiek obawia się, iż komisja egzaminacyjna się do czegoś przyczepi. Co będzie, jeśli zapyta o bibliografię lub inne szczegółowe zagadnienie. Wtedy trzeba będzie świecić oczami i udawać, że wie się- o czym jest mowa. Niemniej może przydarzyć się, iż recenzent pracy również nie będzie miał ochoty zagłębiać się w szczegóły związane z tematem pracy i jego pytania będą miały charakter ogólny, więc łatwiej będzie na nie odpowiedzieć.

Student, który idzie na łatwiznę, musi mieć mocne nerwy i talent aktorski, by dobrze odegrać swoją rolę przed egzaminacyjną komisją. Takiemu leniowi nawet nie przyjdzie do głowy, iż mógłby tego wszystkiego uniknąć. Wystarczyłoby, tylko żeby w odpowiednim czasie skorzystał z rad promotora i zabrał się za pisanie. Wtedy nie miałby kłopotu z oddaniem pracy w terminie, a i promotor spojrzałby na niego łaskawszym okiem i coś mu doradził, żeby pisanie szło znacznie sprawniej. Sztuka pisania magisterki opiera się na czytaniu opracowań i systematyczności. To ona jest kluczem do sukcesu i dzięki nie trzeba płacić za coś, co można zrobić samemu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *