Czy liceum wlicza się do lat pracy?

Czy liceum wlicza się do lat pracy?

Przy ustalaniu różnego rodzaju uprawnień pracowniczych, takich jak długość urlopu wypoczynkowego, konieczne jest obliczenie okresu zatrudnienia, czyli stażu pracy. Staż pracy jest to łączna długość wszystkich okresów okresów zatrudnienia pracownika. Nie mają przy tym znaczenia ewentualne przerwy w zatrudnieniu i sposób ustania stosunku pracy. Do stażu pracy doliczyć należy także czas poświęcony na naukę w niektórych szkołach. Czy liceum wlicza się do lat pracy? Tak, do stażu pracy wlicza się okres poświęcony na naukę w liceum i szkołach innego typu. Jeżeli chodzi o szkołę ogólnokształcącą, czas wliczony do stażu pracy wynosi 4 lata. Innymi szkołami, w których naukę wlicza się do lat pracy to szkoły zawodowe, za które przysługuje okres 3 lat, średnie szkoły zawodowe – 5 lat, średnie szkoły zawodowe przeznaczone dla absolwentów zasadniczych szkół zawodowych – 5 lat, szkoły policealne – 6 lat oraz szkoły wyższe – 8 lat. Staż pracy, oprócz nauki, dotyczy zatrudnienia w ramach stosunku pracy, czyli na podstawie umowy o pracę, mianowania itd., natomiast na długość stażu nie ma wpływu wymiar etatu. Nie są brane pod uwagę umowy typu zlecenie, czy umowy o dzieło, a także okres w którym prowadzona jest działalność gospodarcza. Jeśli natomiast pracownik jest zatrudniony na podstawie większej ilości umów w danym okresie, do lat pracy wlicza się tylko jeden z tych okresów. Podobnie jest, jeśli pracownik jednocześnie uczy się i pracuje. Podejmując zatrudnienie w nowym miejscu pracy należy przedstawić dokumenty potwierdzające długość stażu pracy, czyli świadectwa ukończenia szkół oraz świadectwa pracy. Na tej podstawie pracodawca określi, jaka należy się nam długość urlopu wypoczynkowego oraz inne świadczenia. Jeśli długość okresu zatrudnienia jest mniejsza niż 10 lat, przysługuje nam 20 dni urlopu na rok, natomiast powyżej 10 lat przysługuje 26 dni urlopu wypoczynkowego. Co ważne, lata nauki w różnych szkołach nie sumują się. Oznacza to, że jeśli ukończymy liceum, a potem studia w szkole wyższej, do stażu doliczamy jedynie czas poświęcony na studia, czyli osiem lat. Jeśli po zakończeniu liceum nie podjęliśmy studiów, do stażu doliczamy cztery lata poświęcone na naukę w tej szkole. Tak więc do okresu pracy doliczamy okres nauki, odpowiadający naszemu najwyższemu poziomowi wykształcenia. Warto w tym miejscu dodać, że nie jest istotne, czy nauka odbywała się w trybie dziennym, zaocznym czy też wieczorowym. Jeśli nauka została jednak w którymś momencie przerwana, okres nauki nie wlicza się do stażu, niezależnie od tego, kiedy dokładnie nastąpiło przerwanie nauki. Jeśli występowały jakiekolwiek przerwy w nauce, ale została ona ukończona, tak czy inaczej czas ten jest doliczany do stażu. Nie ma znaczenia także, po jakim czasie od ukończenia nauki podjęliśmy zatrudnienie oraz czy występowały przerwy w zatrudnieniu. Warto dokładnie obliczyć staż pracy, ponieważ ma on wpływ nie tylko na długość urlopu, ale też prawo do dłuższego okresu wypowiedzenia, emerytury, odprawy, czy nagrody jubileuszowej.

Urlop macierzyński a staż pracy

Urlop macierzyński a staż pracy

Kodeks pracy zawiera liczne przepisy, które bardzo korzystnie odnoszą się do sytuacji pracownika. Należy wskazać, że to właśnie ta ustawa uważana jest za najlepszą dla ludzi wykonujących pracę zarobkową. Niestety, nie są nią objęci osoby wykonujące pracę w oparciu o umowę zlecenie. Jest to szczególnie niekorzystne dla tej kategorii ludzi, ponieważ nie mogą liczyć na żadne dodatkowe korzyści niż te, które wyrażone są wprost w ich umowie.

Jedną z takich gwarancji, której nie ma w przypadku umowy zlecenie, jest urlop macierzyński. Jest on całkowicie płatny, co oznacza, że młoda matka nie zostanie bez zaplecza socjalnego. Co ważne, przez pierwsze trzy miesiące świadczenia są wypłacane przez samego pracodawcę. Na ogół jego obowiązki na tym się nie kończą. Obowiązujące w miejscu pracy przepisy zakładowe przyznają młodym matkom dodatkowe świadczenia, na przykład dodatek wyrównawczy oraz odprawę przed skorzystaniem z urlopu macierzyńskiego.

Istnieje jeszcze jeden dodatkowy profit dla młodych matek – nie mogą one zostać zwolnione z pracy bez wyraźnej przyczyny. Jest to bardzo korzystne dla nich, ponieważ w przypadku zatrudnienia na umowę zlecenie zostałyby bez grosza przy duszy. Kodeks pracy zawiera wiele udogodnień, które sprawiają, że pracownice w ciąży oraz matki karmiące mogą być pewne swojej sytuacji. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że każdy z tej ochrony korzysta na równych prawach, bez względu na to, ile zarabia.

W praktyce powstaje jednak zasadnicze pytanie – czy macierzyński wlicza się do stażu pracy? Kwestia ta budziła wiele wątpliwości, dlatego ustawodawca zdecydował się na jej uregulowanie. I tak ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych jednoznacznie wskazuje, że świadczenia przysługujące z tytułu macierzyństwa są na tyle przystępne, że należy je traktować na równi z normalnym wynagrodzeniem za pracę. Tym samym wszelkie składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe są na bieżąco odprowadzane do ZUS. Tym samym każda matka może z powodzeniem wliczyć okres urlopu macierzyńskiego do ogólnego stażu pracy.

Dyskutowane jest również rozwiązanie alternatywne, w myśl którego każda matka, która skorzystała z urlopu macierzyńskiego, powinna dostać dodatkowe świadczenie ze strony państwa. Zastępowałoby ono emeryturę i tym samym nie byłoby rozbieżności praktycznych, czy za okres urlopu należy jej się emerytura. Projekt ten budzi jednak spore kontrowersje z uwagi na fakt, że dyskryminuje pewną grupę pracownic, w szczególności kobiety, które nie mogą skorzystać z przysługujących im uprawnień emerytalnych.

Warto zaznaczyć, że sama długość okresu macierzyńskiego jest zależna od wyboru kobiety. Najczęściej wybieranym wariantem jest rok urlopu, w trakcie którego wypłacane jest 80% wynagrodzenia. Czasami jednak kobiety decydują się na półroczny urlop macierzyński, w trakcie którego otrzymują pełne wynagrodzenie należne im za pracę. Niestety, po upływie tego terminu, mogą liczyć na jedynie 60% należnego im świadczenia. W każdej sytuacji warto w pierwszej kolejności odwołać się do własnego interesu i wybrać wariant korzystniejszy.

Umowa o pracę a umowa zlecenie

Umowa o pracę a umowa zlecenie

Podstawową formą zatrudnienia w Polsce jest umowa o pracę. Jest to rodzaj kontraktu zawieranego między pracodawcą a pracownikiem, który określa ich wzajemne prawa i obowiązki. Nie da się ukryć, że jest to rozwiązanie korzystne dla obu stron. Przede wszystkim wskazuje się, że pracownik w ramach umowy o pracę uzyskuje optymalną ochronę przed zwolnieniem, natomiast pracodawca może mieć pewność, że jego podwładny będzie bardzo starannie wykonywał wszelkie powierzone mu obowiązki.

Należy jednak pamiętać, że oprócz klasycznej umowy o pracę możliwe jest zatrudnienie w oparciu o umowy cywilnoprawne. Są to takie kontrakty jak umowa o dzieło czy umowa zlecenie. Na ogół nie przyznają one pracownikowi zbyt dużych uprawnień i są zdecydowanie bardziej korzystne dla pracodawcy. Ponadto dany zakład pracy, który stosuje umowy tego typu, może liczyć na dodatkowe korzyści. Są jednak pewne sytuacje szczególne, w których pracownik zdecydowanie lepiej wychodzi dzięki
świadczeniu pracy w ramach umowy o dzieło.

Umowy cywilnoprawne co do zasady nie zawierają okresów wypowiedzenia. Wszelkie terminy, które zostają uwzględnione w ramach danego kontraktu, nie są prawnie skuteczne. Ponadto niemożliwe jest, aby pracownik odpowiadał za szkody, które nieumyślnie wyrządził swojemu pracodawcy. Tym samym pracownik chcący wypowiedzieć umowę może to skutecznie zrobić przez proste oświadczenie i nie przyjść do pracy już następnego dnia. Jest to niezwykle dogodna opcja dla osób, które cenią sobie wolność i chcą zachować elastyczność w każdej sytuacji życiowej.

Wszystkie umowy o pracę – na okres próbny, na czas określony oraz na czas nieokreślony – zawierają okresy wypowiedzenia. Co do zasady niemożliwe jest ich wcześniejsze rozwiązanie. W grę wchodzi jedynie zwolnienie dyscyplinarne bądź zrezygnowanie z kontraktu za porozumieniem stron. W dużej mierze wszystko zależy od tego jak obustronną współpracę widzą w danej sytuacji pracodawca oraz jego pracownik. Może się okazać, że umowa cywilnoprawna będzie w danej sytuacji pozwalała na zdecydowanie większą elastyczność i zachowanie ciągłości pracy. Jest to bardzo ważna kwestia, która nie jest wprost uregulowana w przepisach.

Warto wskazać wprost, że na pytanie czy umowa o pracę czy zlecenie jest bardziej korzystna, niemożliwe jest udzielenie jednoznacznej odpowiedzi. Dlatego zdecydowanie lepiej przyjrzeć się gwarancjom, które uzyskują strony w ramach pierwszego kontraktu. Mowa tu przede wszystkim o płatnych urlopach pracowniczych. Po 10 latach pracy każdy prawnik może otrzymać aż 26 dni urlopu, za który otrzymuje wynagrodzenie. Warto jednak zaznaczyć, że także osoby, które pracują krócej, mogą liczyć na wolne, które wynosi jednak tylko 20 dni.

Osoby zatrudnione w oparciu o umowę zlecenie nie otrzymują płatnych urlopów. Dostają wynagrodzenie za każdą przepracowaną godzinę. Sprawia to, że skutki finansowe takiego kontraktu są zdecydowanie mniej korzystne niż klasycznej umowy o pracę. Dlatego właśnie wiele osób wybiera stosunek pracę jako więź łączącą je z daną firmą lub publicznym zakładem pracy.

Zwolnienie z pracy radnego

Zwolnienie z pracy radnego

Pozycja radnego jako pracownika jest bardzo doniosła z punktu widzenia praw pracowniczych. Wskazuje się, że jako funkcjonariusze publiczni podlegają oni szczególnej ochronie, która jest niekwestionowana. Z drugiej jednak strony ciężko wyobrazić sobie sytuacje, w której dany pracownik wykonujący mandat radnego pozwala sobie w zakładzie na zbyt wiele. Dlatego polski ustawodawca zdecydowanie stoi na stanowisku, w myśl którego ochrona radnego nie jest nieograniczona.

W pierwszej kolejności należy wskazać, że radny otrzymuje dzień urlopu bezpłatnego na każdy dzień, w którym bierze udział w sesji. Co do zasady pracodawca zobowiązany jest do ewidencjonowania wyjść. W przypadku, gdy zaniedba tego obowiązku, może się liczyć nawet z sankcjami karnymi. Dlatego działy kadrowe wielkich firm zdecydowanie opowiadają się za skrupulatnym ewidencjonowaniem czasu pracy radnego. Jest to o tyle ważne, iż w przypadku, gdy pobierze on jednocześnie dietę za udział w sesji odpowiednio rady powiatu, gminy lub województwa oraz wynagrodzenie za pracę, popełnia on przestępstwo.

Kwestią, która wywołuje duże rozbieżności w praktyce, jest również to, czy radnego można zwolnić z pracy. Na ogół nie jest to zbyt łatwe, ponieważ niemożliwe jest wypowiedzenie mu umowy z powodu utraty zaufania bądź innego rodzaju przesłanek o charakterze oceniającym. Ponadto związki zawodowe prezentują pogląd, w myśl którego radnym należy się szczególna ochrona także z ich strony. Dlatego pracodawcy niejednokrotnie muszą szukać szczególnych rozwiązań, które pozwalają im na zwolnienie osoby piastującej mandat radnego.

Istnieje pewna furtka, która pozwala na podjęcie skutecznych działań w tym zakresie. Polega ona na tym, że radny, podobnie jak inni pracownicy, musi wykonywać wszelkie polecenia służbowe bez żadnych wyjątków. W sytuacji, gdy pracodawca przeniesie go do filii lub oddziału zakładu pracy, jest on zobowiązany do wykonania takiego polecenia. W innym wypadku może dojść do zwolnienia dyscyplinarnego radnego za kompletną niesubordynację. Przepis ten, mimo iż w praktyce budzi liczne spory i oceniany jest jako kontrowersyjny, jest szeroko stosowany w praktyce.

Inną możliwością jest zwolnienie dyscyplinarne pracownika. Niestety, w tym zakresie muszą zaistnieć odpowiednie przesłanki. I tak niezbędne jest, aby radny naruszył swoje podstawowe obowiązki pracownicze. Należy je oceniać łącznie z jego umową o pracę i innymi dokumentami, które określają jego prawa i obowiązki. I tak w przypadku, gdy lekarz będący radnym nie stawi się na dyżur, możliwe jest jego zwolnienie w trybie natychmiastowym, bez konieczności zachowania okresu wypowiedzenia.

Praktyka dopuszcza również możliwość zwolnienia radnego w sytuacji, gdy stracił on z własnej winy uprawnienia niezbędne do wykonywania danego zawodu. Sztandarowym przykładem takiej ewentualności jest strata prawa jazdy za picie za kierownicą przez taksówkarza lub inną osobę odpowiedzialną za przewożenie ludzi lub towarów. W takiej sytuacji zwolnienie radnego jest w pełni uzasadnione.

Określenie przyczyny wypowiedzenia

Określenie przyczyny wypowiedzenia

Umowa pracę jest kontraktem o szczególnym charakterze. Wskazuje się w literaturze niemal powszechnie, że zawiera ona szeregu udogodnień dla pracownika. Przede wszystkim jest uprawniony do corocznego urlopu, który jest płatny. Co ważne, może on go wykorzystać w dowolnej chwili, o ile został odpowiednio wcześniej zaplanowany. Kodeks pracy wylicza również rozmaite świadczenia socjalne, na które może liczyć pracownik. Należy pamiętać, że takich gwarancji nie mają ludzie zatrudnieni na podstawie umów cywilnoprawnych.

Konieczne jest jednak wskazanie, że umowa o pracę to dla pracownika nie tylko prawa, ale i obowiązki. Tym samym ponosi on odpowiedzialność za działania i zaniechanie zawinione, które przyniosły szkodę zakładowi pracy. W tej mierze niezwykle restrykcyjne są przepisy odnoszące się do szczególnej kategorii pracowników – do personelu zarządzającego. Co do zasady to właśnie te podmioty ponoszą największą odpowiedzialność za swoje czyny. Dlatego w niektórych sytuacjach osoby zatrudnione w oparciu o umowę zlecenie czy umowę dzieło wychodzą na tym znacznie korzystniej.

Warto wskazać, że przepisy jednoznacznie regulują to, czy w wypowiedzeniu umowy o pracę należy podać przyczynę. W pierwszej kolejności należy odwołać się do różnych rodzajów takiego kontraktu. Co do zasady osoby, które mają umowę o pracę na okres próbny, mogą zostać w każdej chwili zwolnione bez podania jakiejkolwiek przyczyny. Konieczne jest jednak zachowanie okresów wypowiedzenia, które są na ogół bardzo krótkie. W zupełności wystarczające jest, aby pracodawca wykorzystał dwutygodniowy termin, aby po jego upływie móc zatrudnić innego pracownika na dane stanowisko w zakładzie.

Nieco inaczej przedstawia się sytuacja pracowników zatrudnionych w oparciu o umowę o pracę na czas określony. Tutaj niezbędne jest zapamiętanie kilku kwestii. Przede wszystkim okresy wypowiedzenia są w tym przypadku znacznie wydłużone i w zależności od stażu pracownika w danym zakładzie może okazać się, że niezbędne jest zachowanie niebagatelnego trzymiesięcznego terminu wypowiedzenia. Co do zasady jest on skuteczny na koniec miesiąca kalendarzowego. Dlatego w takiej sytuacji warto odpowiednio wcześniej zastanowić się, czy nie jest celowe skorzystanie z możliwości wypowiedzenia. Należy jednak zaznaczyć, że ani pracownik, ani pracodawca nie są zobowiązani do podawania motywów swojej decyzji.

Zupełnie inaczej sytuacja przedstawia się wtedy, gdy strony są związane umową o pracę na czas nieokreślony. Terminy wypowiedzenia są analogiczne jest w sytuacji kontraktu terminowego, jednakże istnieje przy tym zasadnicza różnica. Należy pamiętać, że jeżeli wypowiedzenia dokonuje pracodawca, zobowiązany jest on do wskazania przesłanek, jakie uzasadniają wypowiedzenie w danej sytuacji. Dlatego niezwykle istotna jest znajomość regulacji prawnych w tym zakresie. Powód nie może być bagatelny, a wypowiedzenie musi być uzasadnione takimi przesłankami jak utrata zaufania czy ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych.

Nauka a lata pracy

Nauka a lata pracy

W pierwszej chwili pytanie o to, czy lata nauki mają jakikolwiek wpływ na obliczanie lat pracy wydaje się być pozbawione sensu. Jak bowiem sama nazwa wskazuje, lata pracy obejmują czas, kiedy dana osoba świadczyła obowiązki pracownika w wyniku zatrudnienia umowy o pracę. Okazuje się jednak, że do stażu pracy można zaliczyć kilka dodatkowych tak zwanych okresów specjalnych. Mimo tego, że faktycznie w tym czasie nie było mowy o wykonywaniu obowiązków pracowniczych. W takim razie czy liceum liczy się do lat pracy? A może konieczne jest ukończenie studiów wyższych? A jeśli się liczy, to ile lat jest przyznawanych za okres nauki?

Jedyną szkołą, której ukończenie nie dodaje żadnych lat pracy jest podstawówka oraz gimnazjum. Jeśli więc edukacja została ukończona na tym etapie to nie można liczyć na podniesienie stażu pracy. Za kolejne etapy edukacji przewidziana jest konkretna ilość lat pracy, przy czym są to wartości różne dla różnych szkół, ale nigdy liczba naliczonych lat nie można być wyższa niż liczba lat, która zgodnie z programem nauczania przeznaczona jest na edukację w danym typie szkoły. I tak osobie, która ukończyła zasadniczą szkołę zawodową dolicza się nie więcej niż 3 lata. W przypadku ukończenia średniej szkoły zawodowej można już doliczyć 5 lat do stażu pracy. Jeśli jednak przed pójściem do średniej szkoły zawodowej ukończyło się już zasadniczą szkołę zawodową lub inną równorzędną szkołę zawodową to także doliczone zostaje 5 lat. Ukończenie średniej szkoły na poziomie liceum ogólnokształcącego daje 4 lata do stażu pracy. Szkoła policealna umożliwia doliczenie aż 6 lat. Z kolei ukończenie studiów wyższych to możliwość doliczenia aż 8 lat do stażu pracy. Należy jednak mieć na uwadze, że okresów nauki nie sumuje się. Każdorazowo można wliczyć tylko ostatnio ukończoną szkołę. Przy czym fakt ukończenia danej szkoły musi być odpowiednio udokumentowany. Dlatego jeśli ktoś po liceum zdecydował się pójść na studia, ale z jakiegoś powodu ich nie ukończył, to nie ma możliwości, aby mu ten czas wliczyć do stażu pracy. Nawet jeśli 5 letnie jednolite studia magisterskie przerwał na 4 roku nauki to z punktu widzenia stażu pracy jest to czas zupełnie zmarnowany.

Dlaczego w zasadzie staż pracy ma aż takie znaczenie, że wywołuje tak dużo wątpliwości wśród wielu ludzi? Otóż na tej podstawie obliczanych jest bardzo wiele świadczeń, jakie przysługują pracownikowi. Mowa więc na przykład o wymiarze urlopu. I tak osobie, która ma staż pracy poniżej 10 lat, przysługuje 20 dni płatnego urlopu w roku kalendarzowym. Po przekroczeniu 10 lat pracy jest to już 26 dni. A to oznacza, że przykładowo osoba z wykształceniem wyższym musi pracować zawodowo na umowie o pracę jedynie 2 lata, aby uzyskać prawo do urlopu dłuższego o prawie tydzień. Dla porównania osoba po szkole zawodowej na taki sam wymiar urlopu musi pracować aż 7 lat.

Warto również zaznaczyć, że na lata pracy nie wpływa czas, kiedy pracowało się na podstawie umowy zlecenia albo umowy zlecenia. Biorąc więc pod uwagę częstość oferowania takich umów, wiele osób nie jest w stanie osiągnąć odpowiedniej ilości lat pracy, to w przyszłości będzie mieć negatywne konsekwencje w ich świadczeniach.

Praca organiczna co to jest

Praca organiczna co to jest

Bardzo często w wielu kontekstach pojawia się pojęcie pracy organicznej. Jednakże nie każdy zdaje sobie sprawę z czego, czym to, tak naprawdę jest. W związku z tym wiele osób zadaje sobie pytanie – praca organiczna co to jest tak naprawdę?

Praca organiczna – definicja, charakterystyka

Wśród wielu ważnych postulatów stawianych przez polskich pozytywistów niezwykle istotne miejsce zajmowała praca organiczna. Na obszarach państwa rozdzielonego pomiędzy trzech zaborców kształtowała się ona już od początku wieku XIX (jako datę jej początku w Polsce wielokrotnie podaje się lata 20. tamtego wieku). Praca organiczna była mocno połączona z organicyzmem – poglądem, w myśl jakiego funkcjonowanie społeczeństwa może być skuteczne wyłącznie wówczas, gdy współpraca między jego konkretnymi grupami (warstwami, klasami narodowymi) układa się płynnie oraz przebiega bez niepotrzebnych zaburzeń. Takie właśnie były najistotniejsze zadania tego projektu. W obliczu ciągłego niebezpieczeństwa ze strony zaborców duchowa solidarność miała duże znaczenie w toku tworzenia głębokiego oraz racjonalnego narodu. Za pioniera tego pomysłu na dawnych ziemiach polskich uważa się Dezydera Chłapowskiego. Na jego postawę wpłynęły dwa elementy: zawiedzenie taktyką Napoleona i pobyt w Anglii, gdzie zaznajomił się z najistotniejszymi zadaniami innowacyjnej myśli społecznej. Po powrocie na ziemie ojczyste rozpoczął tworzyć postulat pracy organicznej w swoim gospodarstwie, które znajdowało się w Turwi (współczesne województwo wielkopolskie). Jego poglądy przejęło Poznańskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk, organ edukacyjny następnych ludzi odpowiedzialnych za przewodnictwo narodu.

Po upadku powstania styczniowego, gdy jasny stał się fakt, że zmierzanie do niepodległości na drodze wojennej pozbawione jest sensu (zmęczenie narodu, spustoszenie gospodarcze itd.), najistotniejsze stało się wzmacnianie pozycji społeczeństwa dzięki progresowi gospodarki, nowinkom technologicznym, propagowaniu edukacji, krzewieniu kultury i wprowadzeniu kultu pracy.

Sposoby realizacji pracy organicznej
Praca organiczna nierozerwalnie wiązała się z pracą u podstaw. Jej wzory znajdowały zastosowanie na prowincjach, gdzie realia życia były kiepskie, i stopień edukacji oraz świadomości narodowej bardzo niski. Żeby zmniejszać te wady, zakładano wielokrotnie różne stowarzyszenia łączące ludzi o przeróżnych zainteresowaniach (np. Kasa Pomocy Naukowej im. Józefa Mianowskiego – organizacja rozpowszechniająca zainteresowanie nauką i finansująca przeróżnego typu doświadczenia czy Towarzystwo Popierania Przemysłu oraz Handlu). Podejmowano również działania na niższą skalę, tworząc organizacje takie jak koła gospodyń, kółka rolnicze itp. Dzięki łączeniu społeczeństwa przez różnego typu grupy dochodziło również do jego integracji w pełniejszym wymiarze, co bardzo usprawniało realizowanie celów, które postawili przed sobą pozytywiści.

Najważniejsi przedstawiciele oraz doktrynerzy pracy organicznej

Dezydery Chłapowski, Karol Marcinkowski, Aleksander Świętochowski, Bolesław Prus, Henryk Sienkiewicz, Eliza Orzeszkowa.

Co wlicza się do stażu pracy?

Co wlicza się do stażu pracy?

Przeglądając kodeks pracy raczej nie znajdziemy w nim definicji takiego pojęcia jak staży pracy. Próżno szukać w nim także dokładnego wyjaśnienia takiej kwestii jak to, co w zasadzie obejmuje staż pracy oraz czy i jakie okresy specjalne można do niego zaliczyć. Tymczasem wiedza na ten temat jest dla wielu osób bardzo istotna. Na tej podstawie obliczane są bowiem takie uprawnienia pracownicze jak chociażby urlop wypoczynkowy czy też prawo przejścia na emeryturę.

Najogólniej rzecz ujmując staż pracy to suma wszystkich okresów, w trakcie których dana osoba zatrudniona była na umowie o pracę. Jeśli w jakimś okresie czasu pracownik zatrudniony był w ramach dwóch różnych umów u dwóch pracodawców to do stażu pracy będzie się wliczać tylko jedna z tych umów. Istnieje także kilka tak zwanych specjalnych okresów, które również wliczają się do stażu pracy mimo, że faktycznie nie było faktycznego świadczenia pracy przez daną osobę. Te okresy budzą jednak całe mnóstwo wątpliwości i niekiedy konieczna jest tutaj znajomość prawa, aby móc jednoznacznie określić czy dany okres można wliczyć, czy też nie można.

Wiele kobiet może odnosić wrażenie, że są na z góry przegranej pozycji. Mimo toczącej się w mediach od lat dyskusji fakty są takie, że to właśnie kobieta najczęściej zostaje w domu po urodzeniu dziecka, aby się nim zajmować. Na samym początku ma obowiązek skorzystania z kilku tygodni urlopu macierzyńskiego w czasie połogu. Później może kontynuować urlop aż do momentu skończenia przez dziecko roku by w dalszej kolejności przejść na bezpłatny 3 letni urlop wychowawczy. Wiele kobiet jednak ma obawy, czy warto się na to zdecydować, ponieważ nie wiedzą czy wychowawczy wlicza się do stażu pracy. Z jednej strony widzą zalety pozostania z dzieckiem w domu, z drugiej strony nie chciałyby obniżać swojego stażu pracy, który będzie mieć w przyszłości znaczący udział w ustalaniu ich prawa do emerytury. Okazuje się, że mogą być spokojne, ponieważ urlop wychowawczy jest właśnie jednym z tych specjalnych okresów, które mimo faktycznego niewykonywania obowiązków pracowniczych do stażu pracy jednak się zaliczają.

Do innych okresów, które można uznać za zaliczalne należy na przykład okres pobierania zasiłku dla bezrobotnych, praca za granicą, pełnienie różnego rodzaju obowiązków w administracji na drodze mianowania. Także lata poświęcone na naukę mają tutaj znaczenie. I tak dla każdego rodzaju ukończonej szkoły jest możliwe zaliczenie określonej liczby lat do stażu pracy. Co bardzo ważne – okresów tych nie można sumować. Jeśli więc ktoś ukończył liceum ogólnokształcące lub technikum, a następnie zdecydował się kontynuować naukę na studiach wyższych i te studia ukończył, to do stażu pracy będzie mu się wliczać jedynie okres studiów.

Wciąż dla wielu osób duży problem stanowi fakt, że na staż pracy nie ma żadnego wpływu okres zatrudnienia na umowie zlecenie oraz umowie o dzieło. Podobnie rzecz się ma z prowadzeniem własnej działalności gospodarczej. Z punktu widzenia kodeksu pracy nie ma tu bowiem stosunku pracy, który jest kluczowy.

Umowa zlecenie a staż pracy

Umowa zlecenie a staż pracy

Warunki, jakie obecnie możemy zastać na rynku pracy, nie są adekwatne do sytuacji gospodarczej. Przede wszystkim pracodawcom zarzuca się, że nadużywają możliwości zatrudniania podwładnych w oparciu o umowy cywilnoprawne. Są to tak zwane kontrakty śmieciowe, które nakładają na pracowników wiele obowiązków, lecz nie gwarantują im praktycznie żadnych praw. Państwowa Inspekcja Pracy od wielu lat walczy z tym procederem. W tej materii odniosła już pewne sukcesy, jednak dużo jeszcze brakuje do tego, aby sytuacja mogła zostać nazwana idealną.

Umowa zlecenie jest w założeniu kontraktem, wskutek którego zleceniobiorca wykonuje dla zleceniodawcy określoną pracę. Ważne jest, aby pamiętać, że wynagrodzenie za takie usługi zostało bardzo precyzyjnie określone w umowie. Wynika to z faktu, że obowiązujące w Polsce prawo umożliwia bezpłatne zlecenie poszczególnych czynności. Sprawia to, że pracownik, który przez kilka miesięcy wykonywał daną pracę, może w rezultacie nie otrzymać wynagrodzenia. Na szczęście takie praktyki są obecnie karane, dlatego wystarczające w zupełności jest zachowanie pełnej ostrożności w kontaktach z pracodawcą.

Inną kwestią jest, czy praca na umowę zlecenie wlicza się do emerytury. Zagadnienie to jest bardzo rozbudowane i nie ma na nie jednoznacznej odpowiedzi, która znajduje zastosowanie w każdej sytuacji. Omawiane już zlecenie nieodpłatne nie stanowi podstawy do emerytury. Należy to zapamiętać, ponieważ drobna przysługa sąsiedzka nie obliguje danych osób do odprowadzania składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe. Z drugiej jednak strony osoby przyjmujące zlecenie są odpowiedzialne za przypadkową utratę przedmiotów, które otrzymały od zlecającego w ramach umowy. Dlatego w każdej sytuacji warto pamiętać, aby o takie rzeczy dbać.

Inna sytuacja występuje wtedy, gdy pracodawca zatrudnia na zlecenie studenta. W takiej sytuacji nie jest on obowiązany do zapłaty składek. Oczywiście taka sytuacja prawna obwarowana jest kilkoma przesłankami. Przede wszystkim student nie może być osobą powyżej 26 roku życia. Wtedy traktowany byłby jako normalny pracownik, a pracodawca byłby zobowiązany do zapłaty wszelkich składek. Ponadto ważne jest, aby student uczył się na uczelni wyższej w trakcie pracy. Wszelkie zdarzenia, które mogłyby ta sytuację uczynić mniej klarowną, powinny być na bieżąco omawiane z działem kadrowym.

Warto zaznaczyć, że wszystkie próby omijania obowiązków fiskalnych są przez państwo surowo karane. I tak osoby, które zatrudnione są w oparciu o umowę zlecenia i nie przysługuje im status studenta, zobowiązane są do zapłaty składek emerytalnych. Dochodzi tu jeszcze kwestia ubezpieczenia zdrowotnego, które jest w całości pokrywane przez pracodawcę. Bardzo istotne jest, że obecnie przepisy zawierają regulacje, w myśl których istnieje minimalna stawka godzinowa w przypadku umów cywilnoprawnych. Jest to zdecydowanie korzystny przepis dla pracownika, ponieważ za miesiąc pracy otrzymuje on co najmniej minimalne wynagrodzenie za pracę, określone w odrębnych przepisach.

Rozmowa o pracę.

Rozmowa o pracę.

Praca jest to wartość, dzięki której możemy zaspokoić nasze potrzeby przede wszystkim finansowe, ale również może być celem samym w sobie, czyli dawać nam możliwość rozwoju, samorealizacji. Zanim jednak możemy poszczycić się jakimś stanowiskiem pracy, musimy je dostać, czyli czeka nas przejście rozmowy kwalifikacyjnej. Rozmowa o pracę zazwyczaj nie należy do prostych. Jest dla nas stresującym spotkaniem, zwłaszcza jeśli zależy nam bardzo na zdobyciu danego stanowiska. Warto się przygotować, wiedzieć, co mówić na rozmowie o prace, a czego nie.
Oto kilka ważnych wskazówek i zasad, które powinniśmy poznać, zanim udamy się na rozmowę kwalifikacyjny:
– ubiór – nie jest najważniejszy, jednakże schludny wygląd może być tym czymś, co wyróżnia z tłumu. Poza tym istotne jest pierwsze wrażenie, bo nie bez przyczyny mówi się, że jak cię widzą, tak cię piszą.
– zachować pełen profesjonalizm – nie spóźniamy się na spotkania rekrutacyjne, pamiętajmy o wyłączeniu swojego telefonu komórkowego (niedopuszczalne jest, aby w czasie rozmowy rozdzwonił nam się nasz telefon, a co gorsze, jeśli odbieramy go i prowadzimy rozmowę). Nie przedstawiajmy siebie już na początku jako niezorganizowanych, nieodpowiedzialnych ludzi. Oczywiście, że są to cechy, które niewątpliwie posiada rzesza ludzi, jednakże warto próbować nad nimi zapanować, by w rozmowie kwalifikacyjnej wypaść, jak najlepiej.
– nie mówimy źle o poprzedniej firmie, pracodawcy – myślę, że to jest oczywiste. Taka postawa budzi na pewno w rekruterach dystans, gdyż mówienie źle o poprzednim stanowisku, stawia nas w złym świetle. Poza tym w prawie każdej pracy pojawiają się jakieś tarcia, problemy na linii pracownik – pracodawca, nie przedstawiajmy siebie w takim razie, jako osoby zaborczej. Żaden pracodawca nie będzie chciał zatrudnić pracownika, który potencjalnie może rokować na osobę roszczeniową, kłótliwą.
– nie dajmy po sobie poznać, że chcemy dostać pracę, nieważne jaką – nie oszukujmy się, że często, kiedy szukamy pracy, zależy nam, by szybko ją znaleźć, często chodzi nam tylko o aspekt finansowy. Jednakże nie powinniśmy dawać tego po sobie poznać na rozmowie. Warto przed spotkaniem poczytać, zasięgnąć informacji na temat firmy, do której złożyliśmy cv, tak by podczas rozmowy dać do zrozumienia, że zależy nam na danym stanowisku, że mamy głębszą motywację, niż tylko finanse.
– pamiętamy, żeby w swoim cv pisać tylko prawdziwe, rzetelne informacje – choć czasem mamy ochotę, by trochę podkoloryzować swój życiorys. Pamiętajmy, że kłamstwo ma krótkie nogi i rekruter łatwo może sprawdzić, czy np. rzeczywiście mówimy płynnie po niemiecku.
– warto skorzystać z okazji, kiedy dają nam możliwość zadania własnych pytań. Jednakże nie pytajmy o zarobki, na to będzie czas przy innych etapach rekrutacji. Warto zapytać o coś, co dotyczy firmy, czyli nie zapominamy o wcześniejszym przygotowaniu się.
Rozmowa o pracę niewątpliwie nie należy do łatwych, jest bardzo stresująca. Pomimo tego warto zapanować nad emocjami, spróbować się wyciszyć. Może w tym pomóc właśnie dobre przygotowanie do takiego spotkania.